Przygotowania do rozgrywek najlepszych europejskich piłkarzy dalece wykraczają poza sferę sportową. Drogi, parkingi, hotele są zmartwieniem organizatorów Euro 2012. To ciężka walka, nie tylko o wyniki sportowe, ale również chęć wykorzystania szansy cywilizacyjnej, jaką dają Mistrzostwa Europy. Nie ma wątpliwości, że wszystkie pozasportowe inwestycje będą służyć przede wszystkim miastom i państwom organizującym Euro 2012. To prawda, że kibice i piłkarze z innych państw będą musieli dojechać i gdzieś się zatrzymać, ale Mistrzostwa Europy potrwają trzy tygodnie. Przez ten czas frekwencja będzie się zmieniać. Kiedy skończy się faza grupowa, przegrane reprezentacje i ich kibice rozjadą się do domów. Odpadnie, więc połowa uczestników. Trzeba też pamiętać, że Mistrzostwa Europy w Piłce nożnej będą się odbywać w ośmiu miastach. Czterech polskich i czterech ukraińskich. Oznacza to, że w jednym mieście odbędzie się kilka meczy. Piłkarskie rozgrywki Euro 2012 stały się pretekstem do realizacji jednych i przyśpieszenia innych inwestycji oraz pozyskania dodatkowych, zewnętrznych środków. Nie wiadomo czy autostradę A2 udałoby się szybko doprowadzić do Świecka gdyby nie Mistrzostwa Europy. Wiadomo jednak, że tą drogą pojadą z Niemiec tysiące kibiców na mecze do Poznania, Warszawy i dalej na Ukrainę. Pierwsze wrażenie po przekroczeniu nasze granicy bardzo wpływa na kształtowanie wizerunku. Szkoda, że trzeba było aż takiego wielkiego turnieju, aby zmobilizować naszych decydentów. Podobnie rzecz ma się z inwestycjami infrastrukturalnymi w dużych miastach.
-
Najnowsze wpisy
Najnowsze komentarze
Archiwa
Kategorie
Meta